Eldhwen - 2011-01-02 21:40:59

Zanim zacznę się rozpływać w zachwytach nad ich cudowną muzyką, niesamowitymi koncertami, ogromnym wpływie na muzykę metalową i nie tylko oraz ogólną zaje*istością, zapytam wprost: słucha ich tutaj ktokolwiek? ^^

Apogee - 2011-01-02 21:50:05

Ja znam kilka piosenek, więc możesz śmiało się przy mnie rozpływać w zachwytach. ;)
btw. dzisiaj na rebeltv w rockfilerze był właśnie Iron Maiden.

Eldhwen - 2011-01-02 22:13:15

No to super :). To jest zdecydowanie mój ulubiony zespół i to właśnie od nich zaczęłam się poważniej interesować muzyką. Uwielbiam w nich wszystko: muzykę, teksty, okładki, koncerty (nie byłam na żadnym, ale nie mogę doczekać się czerwca, zagrają na Sonisphere), muzycy i ogólnie cała otoczka. Pokazał mi ich mój tata, również wielki fan. Właściwie wpłynęli na mnie prawie tak bardzo jak Tolkien i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Chciałabym kiedyś z nimi chwilę pogadać, a byłoby o czym, ponieważ mają dużo zainteresowań podobnych do mnie, te same książki, filmy, muzyka... Cenię ich też za to, że będąc praktycznie największymi metalowymi sławami potrafią trzymać fason (nie ćpają, nie chwalą się wszem i wobec ile panienek oczekiwało ich w garderobie i mimo wszystko nie są nadętymi bufonami, w przeciwieństwie do, powiedzmy, panów z Metalliki). Kocham te ich harmonie gitarowe, patatajki na basie, tremolo na jednej stopie i niesamowity głos Bruce'a Dickinsona, który jest jednym z najlepszych wokalistów metalowych. A właściwie najlepszym ;) Są bardzo charakterystyczni dla New Wave Of British Heavy Metal, a jednocześnie różnią się od innych zespołów z tego nurtu. Steve Harris (lider i basista) jest moim największym muzycznym idolem, to dzięki niemu zaczęłam grać na basie. No, na dzisiaj wystarczy :D

a tu coś miłego na dobranoc:
http://www.youtube.com/watch?v=7vP2hFFV57E

Metalliczny - 2011-06-09 16:01:54

Apropos Maidenów, jutro koncert. Jedzie ktoś? :D

Apogee - 2011-06-09 20:12:25

Hmm.. nie? :D

Eldhwen - 2011-06-12 15:28:51

Ja byłam. I to było lepsze niż cokolwiek innego na świecie, uwierzcie. Więcej nie napiszę, bo nie jestem w stanie, za dużo emocji.

Apogee - 2011-06-14 20:32:26

To czemu nic nie mówiłaś? :)
Jeżeli już będziesz w stanie pisać Eldhwen, ja bardzo chętnie wysłucham Twojej relacji.

Eldhwen - 2011-06-14 22:49:06

Gdzieś tam chyba wcześniej wspomniałam, że jadę, ale to było dawno. Chyba już jestem w stanie pisać  :P

Strefa golden circle była 2 albo nawet 3 razy mniejsza niż w zeszłym roku, dzięki czemu miałam bardzo dobry widok na scenę. Zaczęło się mniej więcej punktualnie, czyli koło 21:00, od intro 'the final frontier' puszczanego na telebimach. Trwało to parę minut i jeszcze bardziej podgrzało i tak już gorącą atmosferę. Wreszcie na scenę wypadł Bruce Dickinson, a za nim reszta. No i się zaczęło. Śpiewałam (to chyba nie jest dobre słowo, ale mniejsza z tym) wszystkie teksty, darłam się co chwilę 'HARRYYYYYYYY!!!!!' 'ADRIAAAAAN!!!' w zależności kogo tam bardziej widziałam w danym momencie. Scenografia - fantastyczna! Rozwalona stacja kosmiczna, rakiety na tle rozgwieżdżonego nieba (zajebisty efekt z tysiąca małych światełek), płachty z tyłu zmieniane przy każdej piosence, oczywiście Eddie :D Bruce w fenomenalnej formie wokalnej, czego wcale nie byłam pewna (wybacz Panie Boże zwątpienie), bas, gitary, perkusja, wszystko IDEALNIE. Ja nie wiem jak oni to robią, że w wieku 50+ lat potrafią szaleć jak szesnastoletnie chłopaki. Widać było, że oni po prostu kochają występować na scenie i kochają swoich fanów, tego się nie da oszukać. Jeszcze w pierwszej połowie setu jeden koleś puścił mnie do samej barierki, żebym lepiej widziała. Nie chwaląc się, w mojej okolicy najbardziej szalałam ;) Gdzieś obok próbowali zrobić pogo na 'the trooper', ale im nie wyszło. Nie dziwię się, ponieważ akurat Żelazna Dziewica jest zespołem bardziej do słuchania i oglądania niż dzikiego napieprzania. No i jeszcze jeden duży plus - zrobić na żywo z przeciętniaków 'the final frontier' i 'el dorado' takie wymiatacze - to świadczy o wielkiej koncertowej klasie zespołu. Uwierzcie, Metallica, która przecież też jest świetna na koncertach, nie ma do nich startu. Tak ogólnie jeśli chodzi o setlistę, nie zaskoczyli mnie. Oczywiście nie zabrakło klasyki, ale więcej było numerów z nowych płyt. I to wcale nie było złe, wręcz przeciwnie. Nie przesadzę, jeśli powiem, że był to najlepszy dzień w moim życiu, to było po prostu przepiękne! Każdy, kto przeżył koncert swojego najukochańszego zespołu wie o czym mówię ;)

Pełna setlista:
01. Sattellite 15…..The Final Frontier
02. El Dorado
03. 2 Minutes to Midnight
04. The Talisman
05. Coming Home
06. Dance of Death
07. The Trooper
08. The Wicker Man
09. Blood Brothers
10. When The Wild Wind Blows
11. The Evil That Men Do
12. Fear of the Dark
13. Iron Maiden
    bisy:
14. The Number of the Beast
15. Hallowed Be Thy Name
16. Running Free

Apogee, a jakbym chciała napisać o pozostałych zespołach, to w którym dziale? Wybacz głupie pytanie, ale serio nie wiem x)

Edit:
Nie przeklinamy.. przynajmniej nie tak dosłownie. ;)

Apogee - 2011-06-15 19:09:06

Muszę przyznać, że ciekawie było. :) A ile płaciłaś za bilety, o ile tak z czystej ciekawości mogę wiedzieć? Bo do tego 'Golden Circle' to chyba nieźle musiałaś zabulić.

To zależy o czym chcesz pisać, jeżeli o koncertach to tutaj: http://www.back2black.pun.pl/viewtopic.php?id=84
A jeżeli ogólnie o koncertowych wspomnieniach proponuję założenie osobnego wątku. :)

Eldhwen - 2011-06-15 19:20:07

Ja miałam bilet na płytę za 2 stówy. Golden circle kosztował 4, nie miałam tyle kasy :| Moim zdaniem te ceny to gruba przesada. Ja rozumiem, na samo Iron Maiden bilety kosztują 120 zł zazwyczaj, a tu było jeszcze 5 innych zespołów, ale nawet te 200 zł to jest dużo, szczególnie dla osób z liceum czy z gimnazjum. W ogóle, pomijając zespoły, cały Sonisphere Festival to straszna komercha.

I tego, przepraszam za przekleństwa, burak ze mnie. Będę się pilnować, obiecuję! *zawstydzony*
;)

Kaminari - 2011-07-13 21:56:26

Iron Maiden...? Hm. Nie szaleję za starymi zespołami metalowymi, ale bardzo je szanuję.  Wiele dzisiejszych zespołów brało z nich inspirację. Nawet fakt, że do dzis są na scenie wzbudza podziw. Mam 2 ulubione piosenki Maidenów i tyle mogę powiedzieć w tym temacie. :3

Eldhwen - 2011-07-14 22:58:24

A możesz zdradzić jakie to piosenki? ;)

Kaminari - 2011-07-14 23:30:10

Don't Look To The Eyes Of A Stranger i Blood Brothers

Eldhwen - 2011-07-15 01:30:37

"Don't look..."?! Wow, zaskoczyłaś mnie. Kawałek pochodzi z płyty (Virtual XI), której nie znosi większość fanów (niesłusznie), i delikatnie mówiąc nie należy do najbardziej znanych. Ale ja tam lubię i płytę, i tą piosenkę ;)

Marwoaleth - 2011-08-07 22:38:16

Ja nie słucham, ale szanuję za to co zrobili i robią. Znam jakieś 6 płyt, i szczerze uważam, że to bardzo dobry zespół :)

Szamba betonowe Tomaszów Lubelski Świeczka zapachowa